milosz_sm - Ta noc cover art

milosz_sm - Ta noc

M
Miłosz Smoła

Creat pe ian. 3, 2026

Versuri

Yeah, Miłosz ... Na serio.
​[Zwrotka 1]
​Wchodzę do klatki, w windzie wciąż czuję Twój Chanel,
Miało być „my”, a został tylko ten marny panel.
Znowu dzwoniłaś, ja nie odebrałem – mam zasady,
Choć Twoje ciało to wciąż moje ulubione wady.
W sypialni cisza, która krzyczy głośniej niż my wtedy,
Budujemy ten luksus, byle uciec od biedy.
A na atłasowej pościeli, tam gdzie światło gaśnie,
Zostawiłaś koronkową bieliznę – tak, to Ty właśnie.
To Twój podpis, Twój znak, Twoja gierka psychiczna,
Jesteś tak piękna, że aż toksycznie identyczna.
Z każdym kolejnym błędem, który robię dla Ciebie,
Czuję się jak w piekle, myśląc, że jestem w niebie.
​[Refren]
​Zostawiłaś czarne stringi i ten zapach na poduszce,
Wiedziałaś, że po nich znowu serce mi uschnie.
Ta noc to scena, którą napisałaś sama,
Wielka miłość, a potem jeszcze większy dramat.
Oooo, palimy się jak ten neon,
Oooo, znowu zmieniasz się jak kameleon!
​[Zwrotka 2] Lecę przez miasto, trzymam setkę na liczniku,
Nie chcę Cię widzieć, ale mam Cię w każdym pliku.
Ta czarna koronka leży na desce rozdzielczej,
Przypomina mi wszystko, co w Tobie najniebezpieczniejsze.
Robię te ruchy, robię ten kwit, robię ten progres,
Ty robisz sceny, jakbyś grała w najgorszej operze.
Clearmind tnie sample, ja tnę Twoje kłamstwa na części,
Miałaś być lekiem, a zaciskasz mi na sercu pięści.
Znowu ta noc, znowu te same kluby i twarze,
Zostawiłaś bieliznę, bym nie mógł mieć innych marzeń.
Jesteś jak wirus, którego nie chcę już leczyć,
Zbyt piękna by kochać, zbyt dumna by zaprzeczyć.
​[Bridge]
​Nie patrz wstecz, gdy palisz ten dom,
Zostały tylko cienie, co za nami szły pod prąd...
(Tylko ta koronka... tylko ten ból...)
​[Refren]
​Zostawiłaś czarne stringi i ten zapach na poduszce,
Wiedziałaś, że po nich znowu serce mi uschnie.
Ta noc to scena, którą napisałaś sama,
Wielka miłość, a potem jeszcze większy dramat.
​[Outro]
​Zabierz to ze sobą...
Albo niech spłonie razem z nami...
Na serio.