Songtexte
Na rogu ulic, tam gdzie światła gasną,
Ona stoi, jakby była własną gwiazdą.
Śmiech ma głośny, serce wielkie,
Kiedy wchodzi – robi się tu jeszcze cieplej.
Nie udaje, nie gra ról,
Ma w oczach ogień, w duszy luz,
I kiedy mówi „chodź”, to wiesz,
Że zacznie się najlepszy dzień.
Angelika – zajebista dziewczyna,
Kiedy tańczy, to się kręci cała scena.
Ma w sobie coś, czego nie da się opisać,
Raz ją poznasz – już nie chcesz zapominać.
Angelika – ogień, nie rutyna,
Z nią każda noc to nowy powód,
Żeby podążać jej tempem, ona jest jak magnez, który mnie przyciąga jeszcze bliżej,
Bo przy niej czas płynie lepiej.
Nie potrzebuje złota ani fleszy,
Jej styl – naturalny i szczery.
Gdy się śmieje, znika każdy problem,
A jej spojrzenie mówi więcej niż tysiąc słów, właśnie tak ci powiem.
Ma swój rytm i własny plan,
Nie zatrzyma jej już żaden stan,
I kiedy łapie cię za dłoń,
To czujesz, że to właśnie to.
Angelika – zajebista dziewczyna,
Kiedy tańczy, to się kręci cała scena.
Ma w sobie coś, czego nie da się opisać,
Raz ją poznasz – już nie chcesz zapominać.
Angelika – ogień, nie rutyna,
Z nią każda noc to nowy powód,
Żeby podążać jej tempem, ona jest jak magnez, który mnie przyciąga jeszcze bliżej,
Bo przy niej czas płynie lepiej.
I choć czasem znika gdzieś nad ranem,
Zostawia ślad – jak sen nad oceanem,
Nie złapiesz jej, nie zamkniesz za drzwiami,
Ale każdy chce być tam, gdzie ona między nami.
Angelika – zajebista dziewczyna,
Jak melodia, co w głowie wciąż się zaczyna.
Nieidealna, ale właśnie w tym tkwi jej siła,
Że jest sobą – i dlatego wygrywa.
Angelika – pamiętaj to imię,
Bo takich ludzi spotyka się raz, nigdy więcej,
I choć świat się zmienia, pędzi bez końca,
Ona zostaje jak gwiazda jaśniejsza od słońca.
Ona stoi, jakby była własną gwiazdą.
Śmiech ma głośny, serce wielkie,
Kiedy wchodzi – robi się tu jeszcze cieplej.
Nie udaje, nie gra ról,
Ma w oczach ogień, w duszy luz,
I kiedy mówi „chodź”, to wiesz,
Że zacznie się najlepszy dzień.
Angelika – zajebista dziewczyna,
Kiedy tańczy, to się kręci cała scena.
Ma w sobie coś, czego nie da się opisać,
Raz ją poznasz – już nie chcesz zapominać.
Angelika – ogień, nie rutyna,
Z nią każda noc to nowy powód,
Żeby podążać jej tempem, ona jest jak magnez, który mnie przyciąga jeszcze bliżej,
Bo przy niej czas płynie lepiej.
Nie potrzebuje złota ani fleszy,
Jej styl – naturalny i szczery.
Gdy się śmieje, znika każdy problem,
A jej spojrzenie mówi więcej niż tysiąc słów, właśnie tak ci powiem.
Ma swój rytm i własny plan,
Nie zatrzyma jej już żaden stan,
I kiedy łapie cię za dłoń,
To czujesz, że to właśnie to.
Angelika – zajebista dziewczyna,
Kiedy tańczy, to się kręci cała scena.
Ma w sobie coś, czego nie da się opisać,
Raz ją poznasz – już nie chcesz zapominać.
Angelika – ogień, nie rutyna,
Z nią każda noc to nowy powód,
Żeby podążać jej tempem, ona jest jak magnez, który mnie przyciąga jeszcze bliżej,
Bo przy niej czas płynie lepiej.
I choć czasem znika gdzieś nad ranem,
Zostawia ślad – jak sen nad oceanem,
Nie złapiesz jej, nie zamkniesz za drzwiami,
Ale każdy chce być tam, gdzie ona między nami.
Angelika – zajebista dziewczyna,
Jak melodia, co w głowie wciąż się zaczyna.
Nieidealna, ale właśnie w tym tkwi jej siła,
Że jest sobą – i dlatego wygrywa.
Angelika – pamiętaj to imię,
Bo takich ludzi spotyka się raz, nigdy więcej,
I choć świat się zmienia, pędzi bez końca,
Ona zostaje jak gwiazda jaśniejsza od słońca.